Powrót

12.05.2013

Autobus z portu mieliśmy o 4:45, także pobudka o 4:00 to było absolutne maksimum. 4:40 stawiliśmy się na przystanku Trapani Porto. Autobus spóźnił się znacznie i gdyby nie inni turyści oczekujący tak jak my na jego przyjazd, byłabym mocno zdenerwowana. W pobliżu nie widziałam nawet żadnej taksówki na wszelki wypadek. Na szczęście o 5:05 autobus się zjawił i zawiózł nas na miejsce.

Atmosfera na lotnisku w Trapani działała mi nieco na nerwy. Nie wiedzieć czemu, na długo przed otwarciem wejścia do samolotu obsługa Ryanaira upychała wszystkich pasażerów ciasno w ustawionej w wężyk kolejce. Zrozumiałabym to, gdyby na lotnisku panował ruch i chaos. Ale było luźno. W efekcie tych zabiegów cała duża hala lotniska świeciła pustkami, a ponad setka ludzi odlatujących do Rzeszowa stała upchana w jednym rogu czekając na wejście do samolotu.

Na szczęście sam lot minął już przyjemnie. Obyło się bez natrętnej sprzedaży gadżetów i loterii Ryanaira, a samolot wylądował znowu godzinę przed czasem i w Rzeszowie byliśmy kilka minut po 9:00.

Ogólne wrażenia z wyjazdu? Doskonałe :] Z jednej strony stare portowe miasto – Trapani, z drugiej średniowieczne klimaty z niewymownymi widokami na górze Ercie, a na deser rajskie Egady… no i kawałek Włoch jeszcze nieprzeżuty przez masową turystykę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s